Na polskim FB od jakiegoś czasu da się zaobserwować nową piątkową tradycję inspirowaną znaną z Twittera zabawą pod haszami #FF i #FollowFriday. O co ho? O polecanie stron, które sami uważamy za ciekawe, a niekonicznie dużo osób o nich wie. Ja orient w polskiej blogosferze mam taki se (kto by czytał tych nudnych blongierów, right?), ale znam kilka osób, które robią fajne rzeczy na swoich poletkach, a niekoniecznie wszyscy ich poczynania śledzą.
