Twitter, choć w Polsce mało popularny (głównie przez to, że ogranicza ilość znaków w poście do stu czterdziestu) ma jedną przewagę nad Facebookiem (o Google+ nie wspominając): szybkość w przekazie informacji. Dzisiaj, nim dwa najważniejsze fakty ze świata filmu pojawiły się na Fejsie (mowa tu o nominowaniu Tomasza Raczka red. naczelnym miesięcznika "Film" oraz wyborze Setha MacFarlane'a na prowadzącego galę wręczenia przyszłorocznych Oscarów), Twitter zdążył już te informacje przemielić na tysiąc sposobów i o nich zapomnieć. Dlatego też - jak co miesiąc - zachęcam do włączenia się w życie tego specyficznego serwisu i śledzenie poczynań KLAPS!a tamże.
A poniżej tradycyjnie wyciąg z karkołomnej działalności recenzenckiej autora z ostatnich trzydziestu dni (m. in. Zakochani w Rzymie, Ted, Pamięć absolutna, Raj: Miłość, Koriolan i Wieczór panieński). 140 znaków zobowiązuje!
