Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2014

[OFTOPIK] PO CO PROWADZĘ BLOGA

Często zadaję sobie to proste pytanie (a jeszcze częściej zadaje mi je moja rodzina, bo to oni najbardziej cierpią z powodu mojego blogowania). No bo tak: na oglądanie filmów i seriali schodzi mnóstwo czasu, drugie tyle idzie na risercz i dokształcanie się w temacie, do tego dochodzi samo pisanie i edycja - jak to wszystko podliczyć, to czasu w tygodniu wystarcza tylko na spanie, jedzenie i chodzenie do pracy właściwej. Z mojego blogowania pieniędzy nie mam żadnych, a nierzadko do interesu muszę wręcz dopłacać (nagrody, które wygrywacie w konkursach, częściej kupuję sam niż dostaję je od dystrybutorów). Darmowych wejściówek na festiwale i wjazdu na imprezy kulturalne nie liczę, bo  ludziom mediów, którzy opisują powyższe, należy się to jak psu zupa.

No więc po co to wszystko? Piszę już ponad cztery lata, blog nadal poczytność ma taką, że należałoby go wsadzić do szufladki z niszowymi, komentarzy na nim jak na lekarstwo, a powiązanemu z blogiem kontu na YT od momentu rozpoczęcia serii O kinie przy kofeinie przybyło ledwie piętnastu subskrybentów.

Z biznesowego punktu widzenia logiki w tym nie ma za grosz. Co więc mną powoduje? Niespełnione ambicje zawodowe? Próżność?
Gdzie tu jest haczyk?