Przepowiadali, grzmieli, przestrzegali, a my - z wyobraźnią rozbudzoną filmami Rolanda Emmericha (Pojutrze, 2012) - czekaliśmy, czekaliśmy i... się nie doczekaliśmy. 365 dni roku zapowiadanej apokalipsy minęło, a świat, jak się kręcił, tak kręci się nadal.
W 2012 r. (i wcześniej) kręciły się też filmy, niekoniecznie wieszczące koniec świata (chociaż takie też były), które z mniejszym lub większym poślizgiem na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy docierały do naszych kin. Poniżej znajdziecie zestawienie tego, co w 2012 r. KLAPS!owi najbardziej przypadło do gustu. Dzisiaj miejsca od 20 do 11.

