piątek, 1 lutego 2013

[SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA] STYCZEŃ 2013


Dziś, wraz z comiesięczną listą recenzji zamieszczonych na Twitterze, kilka słów wyjaśnienia w kwestii częstotliwości publikowania na blogu względem aktywności na fanpejdżach KLAPS!a. 

Jak pewnie zdążyliście zauważyć, dużo więcej i ciekawiej niż tutaj zaczęło dziać pod marką KLAPS! na Facebooku, Google+ i Twitterze (filmowe newsy, zwiastuny, plakaty, konkursy i komentarze do najważniejszych wydarzeń ze świata kina). Powodów tego rozdźwięku jest kilka: 

sobota, 26 stycznia 2013

BĄDŹ CZŁOWIEKIEM, WYŚLIJ ESA (EDYCJA 2013)


KLAPS! najwidoczniej nie ma co robić, bo bierze udział w tym corocznym audiotele, co się zwie Blog Roku.

Jeżeli w 2012 r. podobało się Wam to, co o kinie pisał KLAPS!, możecie przyłączyć się do zabawy, wysyłając SMS o treści E00007 na numer 7122 (koszt esesmana to 1,23 zł+VAT). 

Dziesięć blogów z kategorii "Literackie i kulturalne" (tak, właśnie o tego worka wrzucono krytykę filmową), które do końca stycznia br. zbiorą najwięcej głosów, przejdzie do finału, w którym Agata Passent wybierze zwycięzcę.  

Ciśnienia nie ma, bo blog skromny i takie też jego szanse, ale jeżeli ktoś z Was chciałby poświęcić tę złotówkę z groszami za recenzenckie usługi KLAPS!a, autorowi na pewno będzie miło. Dzięki!

Źródła: BlogRoku.pl

wtorek, 15 stycznia 2013

[SZYBKI KLAPS!] SĘP




Polska, 2012, 133 min.
Reż. Eugeniusz Korin
Dystrybucja: ITI Cinema

Ostatnimi czasy Michała Żebrowskiego rzadko widujemy na kinowym ekranie, a jak już się pojawia, to głównie w produkcjach TVNu. W zeszłym roku gościł na drugim planie w historii Agaty Mróz Nad życie w reżyserii Anny Pluteckiej-Mesjasz, wyprodukowanym przez filmową odnogę popularnej stacji; w 2013 r. możemy podziwiać go w tytułowej roli w Sępie Eugeniusza Korina (z którym trzy lata temu założył warszawski Teatr 6. Piętro), podobnie powstałym z ramienia ITI Cinema. Z jedną z tych ról Żebrowski poradził sobie całkiem nieźle. Kto zgadnie z którą?

czwartek, 10 stycznia 2013

2012: ROK W KINIE (CZĘŚĆ II)



Dziś druga część podsumowania minionego roku w kinie (pierwszą, z miejscami 20-11, znajdziecie tutaj).
W 2012 r. dużo mówiło się o końcu filmu (nie tylko w kontekście digitalizacji i odchodzenia od celuloidu), dlatego w pierwszej dziesiątce najlepszych filmów roku znalazły się tytuły, które zadały kłam biadoleniu akademików, jakoby zbliżał się filmowy armagedon. Bo - jak pokazało ostatnich dwanaście miesięcy - filmowcy do powiedzenia mają jeszcze bardzo dużo: czy to poprzez przestawianie skostniałych konwencji, metafilmowe eksperymenty, czy poruszanie tematów przez lata uważanych za ekranowe tabu. Oto pierwsza dziesiątka filmów, które w 2012 r. przywróciły wiarę w kino.

piątek, 4 stycznia 2013

2012: ROK W KINIE


Przepowiadali, grzmieli, przestrzegali, a my - z wyobraźnią rozbudzoną filmami Rolanda Emmericha (Pojutrze, 2012) - czekaliśmy, czekaliśmy i... się nie doczekaliśmy. 365 dni roku zapowiadanej apokalipsy minęło, a świat, jak się kręcił, tak kręci się nadal.

W 2012 r. (i wcześniej) kręciły się też filmy, niekoniecznie wieszczące koniec świata (chociaż takie też były), które z mniejszym lub większym poślizgiem na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy docierały do naszych kin. Poniżej znajdziecie zestawienie tego, co w 2012 r. KLAPS!owi najbardziej przypadło do gustu. Dzisiaj miejsca od 20 do 11.

wtorek, 1 stycznia 2013

[SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA] GRUDZIEŃ 2012


Wczoraj na Twitterze Premier RP z pomocą redaktora TVN24 Jarosława Kuźniara odpowiadał na pytania użytkowników, którzy śledzą jego profil. KLAPS! nie omieszkał spytać, jakie polskie filmy minionego roku szefowi rządu podobały się najbardziej; niestety, do dziś odpowiedzi nie otrzymał. 

Jak się okazuje, z odpowiadaniem na tego typu pytania wcale nie ma problemu Prezydent USA. W rozmowie z magazynem People Barack Obama za najciekawsze w minionym roku uznał m. in. Bestie z południowych krain Benha ZietlinaŻycie Pi Anga Lee i Operację Argo Bena Afflecka. Nasz Premier w swoim napiętym grafiku pewnie nie znalazł czasu na zapoznanie się z najważniejszymi dokonaniami polskiej kinematografii 2012 r., ale jakoś odpowiedzieć i tak wypadało. 
"Nie zajmuję się głupotami", "Od kultury to ja mam Zdrojewskiego", "Bede grał w gre" - cokolwiek, byle wiadomo było, że zadawanie pytań w tym kanale komunikacji ma jakikolwiek sens.

A poniżej lista wizyt w kinie, jakie KLAPS!owi udało się upchnąć w grudniowy grafik i zrecenzować w stu czterdziestu znakach (m. in. Hobbit, Bogowie ulicy, Frankenweenie i Kurczak ze śliwkami).

czwartek, 6 grudnia 2012

[KONKURS] MARVEL VS. DETECTIVE COMICS


Chrześcijaństwo czy Islam? Majonez Winiary czy Kielecki? PiS czy PO? Iron Man czy Batman? 

Korzystając ze świątecznej atmosfery miłości, życzliwości oraz wybaczania, KLAPS! postanowił iść w zaparte i po raz kolejny podzielić naród, zadając na Facebooku pytanie, które w końcu pozwoli rozsądzić, które uniwersum komiksowe dało nam lepsze filmy - Marvel czy Detective Comics

Do wygrania Avengers Jossa Whedona i Mroczny Rycerz Powstaje Christophera Nolana na DVD i Blu-ray, wypakowane po brzegi ekskluzywnymi dodatkami. Co trzeba zrobić, żeby je dostać?

niedziela, 2 grudnia 2012

[SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA] LISTOPAD 2012


Uroki jesieni: dystrybutorzy zarzucają kina premierami tak, że nie sposób nadążyć z ich oglądaniem. Z samego listopada zaległości nazbierało się tyle, że trudno wyobrazić sobie, jak w przedświątecznej gorączce znajdzie się czas na ich nadrabianie  (o rzetelnym ich recenzowaniu nie wspominając). A kiedy brak czasu na reckę pełną gębą, z pomocą przychodzi Twitter, gdzie w stu czterdziestu znakach, całkiem bez szacunku do nakładu pracy twórców, w wersji mikro można wyrazić swoją opinię o danym filmie. Poniżej wyciąg z listopadowych mini recenzji, jakie KLAPS! zamieścił na Twitterze w ciągu ostatnich 30 dni (m. in. Comic-Con Epizod V: Fani kontratakują, Gangster, Sinister, Looper - pętla czasu, Internat, Bestie z południowych krain, Siostra twojej siostry, Straż sąsiedzka).

czwartek, 22 listopada 2012

[KONKURS] 7 PSYCHOPATÓW



Z okazji zbliżającej się premiery najnowszego filmu Martina McDonagha (Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj) KLAPS! i Best Film mają do rozdania siedem twarzowych koszulek z pupilami bohaterów Siedmiu psychopatów.

Jak głosi pressbook filmu, pomysł na Siedmiu psychopatów pojawił się w głowie McDonagha mniej więcej siedem lat temu. Miałem pomysł na wątek dotyczący jednego z psychopatów – wspomina scenarzysta i reżyser. McDonagh  czerpał inspirację z klasycznych dzieł filmowców, którzy ukształtowali jego wrażliwość artystyczną – Badlands i Niebiańskich dni Terrence’a Malicka oraz Dzikiej bandy i Pata Garretta i Billy’ego Kida Sama Peckinpaha. "Przygotowując się do okresu zdjęciowego, cały czas próbowałem znaleźć odpowiedni sposób ukazywania przeciwstawnych światopoglądów i ekstremalnych opozycji, od których współistnienia zależała wartość całego projektu".

niedziela, 11 listopada 2012

POKŁOSIE


Polska/Słowacja/Rosja, 2012, 102 min.
Produkcja: Dariusz Jabłoński, Violetta Kamińska, Izabella Wójcik
Reżyseria: Władysław Pasikowski
Scenariusz: Władysław Pasikowski
Zdjęcia: Paweł Edelman
Muzyka:  Jan Duszyński
Montaż: Jarosław Kamiński
Scenografia: Allan Starski
Kostiumy: Małgorzata Braszka
Występują: Ireneusz Czop, Maciej Stuhr, Zbigniew Zamachowski, Jerzy Radziwiłowicz, Zuzana Fialova
Dystrybucja: Monolith


FADE IN: Coś nam ci polscy reżyserzy się jakoś rozbestwili ostatnio. Praktycznie co kilka tygodni na nasze ekrany wchodzi rodzimy obraz, który swoim wykonaniem tak pozytywnie zaskakuje, że aż chciałoby się obejrzeć go raz jeszcze. Nie inaczej jest z pierwszym od 11 lat filmem kinowym Władysława Pasikowskiego, który w sam raz na Święto Niepodległości postanowił zrobić nam narodowy rachunek sumienia.

środa, 7 listopada 2012

[SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA] PAŹDZIERNIK 2012


W związku z wyborczym szałem w USA Twitter przez dwa ostatnie dni testował granice wytrzymałości swoich serwerów przegrzewających się od ilości tweetów z hashtagiem #Election2012. Nas to na szczęście nie dotyczy i pewnie przy okazji polskich wyborów prezydenckich nadal dotyczyć nie będzie - amerykański serwis coś się u nas przyjąć nie może, a comiesięczne tempo wzrostu jego popularności ślimaczy się jak przyrost fanów profilu KLAPS!a. Dlatego też, jak co miesiąc, poniżej znajdziecie wyciąg z recenzji w stuczterdziestu znakach, jakie KLAPS! zamieścił na Twitterze w ciągu ostatnich 30 dni (m. in. Paranormal Activity 4, Dredd 3DUprowadzona 2, Take This Waltz, Savages - ponad bezprawiem, ParaNorman, W szczękach rekina 3D).

poniedziałek, 5 listopada 2012

[SZYBKI KLAPS!] MIŁOŚĆ


Austria/Francja/Niemcy, 2012, 127 min.
Reż. Michael Haneke
Dystrybucja: Gutek Film

Gutek Film nie mógł znaleźć lepszej daty niż Dzień Zaduszny na wprowadzenie do polskich kin najnowszego filmu autora Białej wstążki (2009). Bez względu na to, jak zapatrujecie się na kwestię religii, to wyważone studium żegnania się z tym, co w życiu najważniejsze, jest najlepszą kodą do tych kilku dni, kiedy wspominamy tych, którzy już odeszli.

niedziela, 28 października 2012

[SZYBKI KLAPS!] SKYFALL


Stany Zjed./Wlk. Brytania, 2012, 143 min.
Reż. Sam Mendes
Dystrybucja: Forum Film

Postać nieśmiertelnego agenta brytyjskich służb specjalnych sieje zniszczenie na naszych ekranach już od pół wieku. Co przygotowali producenci, by uczcić pięćdziesięciolecie serii? Nobilitację postaci przez powierzenie jej w ręce Sama Mendesa (Para na życie) - reżysera o teatralnej proweniencji i dramatycznym zapleczu potwierdzonym Oscarem (American Beauty). Kto jednak spodziewał się, że wybór ten zmieni dwudziesty trzeci odcinek przygód Jamesa Bonda w bergmanowską psychodramę, może spać spokojnie.

piątek, 19 października 2012

[SZYBKI KLAPS!] OBŁAWA


Polska, 2012, 90 min.
Reż. Marcin Krzyształowicz
Dystrybucja: Kino Świat

Czy tego chcemy, czy nie, przyszło nam żyć w kraju ludzi ciągle targanych sprzecznymi uczuciami. Nie wiadomo, na ile winna jest temu nasza słowiańska dusza, a na ile ideologiczna schizofrenia, w której tkwimy od 1989 r., ale jak by nie było, z jednego emocjonalnego bieguna na drugi przeskoczyć potrafimy w rekordowo szybkim czasie. Przykład z ostatnich dni: najpierw z pianą na ustach szukamy winnych powstania naturalnego basenu na Stadionie Narodowym, a mniej niż dobę później remis z Anglikami i wysyp sarkastycznych memów napełnia nasze serca radością i spokojem. Nie inaczej w naszym przemyśle filmowym: tydzień temu do kin wprowadza się kompromitującą "superprodukcję", która polską historię traktuje, delikatnie mówiąc, z przymrużeniem oka; nie dowierzając w to, co widzimy na ekranie, jedziemy po filmie aż miło i głośno dopytujemy się, kto w Państwowym Instytucie Sztuki Filmowej zarządził, by powstanie tego potworka dofinansować z naszej kieszeni.
I tak dla równowagi dzisiaj do kin wszedł film, po którym przewiduje się całkiem odmienne reakcje - produkcja również wojenna, ale dla kontrastu taka, z której wszyscy możemy być dumni.