Reżyseria: Wojtek Smarzowski
Dystrybucja: Monolith
Idąc na Różę Smarzowskiego, statystyczny widz wie niewiele o filmie Wojtka Smarzowskiego: że to o wojnie chyba (bo na to wskazywałby zwiastun), że to jest tego gościa od Wesela i Domu złego, i że gra tam Dorociński i ta szefowa Muchy z Prosto w serce, jak jej tam (podpowiadamy: Agata Kulesza). Nawet jeżeli kojarzy, że film w zeszłym roku uhonorowany został Grand Prix i Nagrodą Publiczności Warszawskiego Festiwalu Filmowego, a wcześniej, na 36. FPFF w Gdyni, Nagrodą Dziennikarzy i Nagrodą Indywidualną dla Najlepszego Aktora w Głównej Roli Męskiej, nic nie jest w stanie przygotować go na klasę filmu, jaki przez ponad półtorej godziny przyjdzie mu oglądać.

