Festiwale filmowe mają to do siebie – a już te dobre w szczególności – że nie da się podczas ich trwania skorzystać z wszystkiego, czym organizatorzy zapełnili grafik poszczególnych dni imprezy. Taki przesyt atrakcji stawia niedoświadczonego widza przed częstym dylematem, co by tu wybrać: konferncję prasową organizatorów czy projekcję głośnego filmu, na który w Polsce czekało się przez ostanie pół roku? Pachnące dobrym wywiadem spotkanie z twórcą-debiutantem czy najnowszy film zasłużonego artysty kina? Oddać się wymaganym przez organizm sześciu godzinom snu czy zabawie do białego rana w towarzystwie artystyczno-dziennikarskiej braci? Podobno od przybytku głowa nie boli, ale w tej sytuacji – by nie ulegać codziennej frustracji - potrzeba dużej wprawy w nawigowaniu po tym labiryncie okołofilmowych pokus (a jak powszechnie wiadomo, wprawę nabywa się dopiero z czasem). Za nami ledwo trzy dni festiwalu, podczas których w grafiku niżej podpisanego docenione na świecie tytuły zdecydowanie wygrały z kinem debiutantów i mocą wydarzeń panelowo-towarzyskich. Poniżej lista najciekawszych filmów poza konkursem, które udało się obejrzeć w ciągu ostatnich 72 godzin festiwalu.
